PiS w politycznym mainstreamie Unii Europejskiej

Jedna z najpopularniejszych instytucji finansowych w Polsce, mBank, opublikowała ciekawą prognozę na 2019 r. W wielu obszarach jest ona zbieżna z moimi przemyśleniami. We wspomnianym dokumencie na szczególną uwagę zasługują kwestie europejskie.

W Parlamencie Europejskim kończy się wieloletni konsensus i dominacja mainstreamowych ugrupowań. Rosną w siłę partie antysystemowe, antyeuropejskie. Jak twierdzą analitycy mBanku:

“W skrajnym scenariuszu – jeśli trendy z ostatnich miesięcy będą kontynuowane – zmieni się rządząca w Europarlamencie koalicja na uwzględniającą eurosceptyków. Zwłaszcza, jeśli dojdzie do połączenia eurosceptycznych grup. Dwie z trzech największych partii (włoska Liga i polski PiS) nie będą ani z chadecji, ani z socjaldemokracji.”

Jednak w moim przekonaniu nieudana wizyta Matteo Salviniego, lidera Ligi, wskazuje na zupełnie inny scenariusz. PiS dysponujący bardzo dużą ilością głosów spodziewa się, że będą one decydujące. W efekcie to EPP, największa, mainstreamowa, grupa w Parlamencie Europejskim, będzie zainteresowana włączeniem partii Jarosława Kaczyńskiego w swoje szeregi.

PiS spełniając życzenie brukselskich elit by wesprzeć je w walce z siłami eurosceptycznymi będzie mógł osiągnąć przynajmniej kilka korzyści:

Po pierwsze, pokaże, że słowa opozycji o “wyprowadzaniu Polski z UE” nie mają pokrycia w rzeczywistości.

Po drugie, w zamian za dołączenie do EPP będzie oczekiwać ustępstw ze strony partnerów w Europie.

Niewykluczone, że takimi ustępstwami będzie przychylniejsze spojrzenie nowej Komisji Europejskiej na kwestię notyfikacji tzw. “ustawy prądowej” (będą z tym problemy ze względu na ograniczenie roli niezależnego regulatora przez nowe przepisy) czy też interwencja na rynku CO2. Obie kwestie załagodziłyby sytuację związaną z wzrostem cen energii.

Wariantem maksimum mogłaby być natomiast próba uzyskania przez Polskę komisarza odpowiedzialnego za newralgiczny obszar lub próba złagodzenia polityki klimatycznej (uzyskanie dłuższego okresu przejściowego dla węgla, dodatkowe derogacje). Ostatnia z wymienionych kwestii byłaby jednak trudna do uzyskania ponieważ dopiero byliśmy świadkami reformowania systemu handlu emisjami CO2.

Fot. Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *