Opozycja nie ucieknie od festiwalu obietnic. Co zatem powinna zaoferować?

Koalicja Obywatelska nie może zrezygnować z obietnic socjalnych jeśli chce wygrać wybory. Jednak licytowanie się w tym obszarze z Prawem i Sprawiedliwością to pewna przegrana. Dlatego ważne jest odpowiednie “stargetowanie” oferty do grup pominiętych w programie rządu takich jak nauczyciele.

Obietnice socjalne jakie przedstawiło PiS są oczywiście z perspektywy logiki budżetowej bardzo ryzykowne. Szczyt koniunktury gospodarczej Polska ma już za sobą, a nadchodzące spowolnienie w pewnym momencie może doprowadzić do konieczności zaciskania pasa.

Niemniej zmiany polityczne na całym świecie, których pochodną są obecne propozycje PiS, wydają się nieuchronne. Kampanie wyborcze mają w coraz większym stopniu charakter emocjonalny a wyborca coraz rzadziej zadaje sobie pytania o spójność obietnic z rzeczywistością. Ma to oczywiście związek nawet nie tyle z pogorszeniem się jakości edukacji czy mediów, ale ze zmianami cywilizacyjnymi. Przyswajamy dziennie więcej informacji niż nasi dziadkowie przez miesiąc. Coraz trudniej jest nam je wszystkie weryfikować. Zanikają także tradycyjne autorytety – stąd wzrost zaufanie do tego co w mediach społecznościowych piszą nasi znajomi, a nie profesorowie czy naukowcy.

W związku z tym jeżeli opozycja chce wygrać wybory nie może uciekać od obietnic socjalnych. Czy jednak w związku z tym powinna brać udział w licytacji kto da więcej? Oczywiście, że nie ponieważ takiego starcia z rządem nigdy nie wygra.

Dlatego Koalicja Obywatelska najprawdopodobniej zdecyduje się na odpowiednie “stargetowanie” swojej oferty na grupy pominięte w programie pomocy socjalnej oferowanej przez PiS. Kluczowi w nadchodzących tygodniach będą nauczyciele i niepełnosprawni.

Fot. Wikipedia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *