Nowelizacja ustawy prądowej uspokoi KE. Co chaosem na rynku?

Zgodnie z doniesieniami Dziennika Gazety Prawnej nowelizacja tzw. ustawy prądowej może mieć miejsce już w przyszłym tygodniu. Nowe przepisy zapewne uspokoją Komisję Europejską, ale czy uporządkują chaos rynkowy spowodowany dotychczasowymi działaniami ministra Krzysztofa Tchorzewskiego?

Tzw. ustawa prądowa rodząca się w bólach w ostatnich miesiącach ub.r. miała stanowić remedium na szybko rosnące ceny energii dla „Kowalskich”, małych i średnich firm oraz samorządów. Jednak jej jakość legislacyjna pozostawia wiele do życzenia. Od samego początku gdy pojawił się pomysł jej uchwalenia podkreślałem na łamach REO, że będzie ona niezgodna z prawem europejskim. Chodzi nawet w mniejszym stopniu o kwestię niedozwolonej pomocy publicznej, ale przede wszystkim o naruszenie pozycji niezależnego regulatora i zakłócenie konkurencji na rynku.

Rzeczywiście na spełnienie się moich prognoz długo nie trzeba było czekać. 15 stycznia br. minister energii Krzysztof Tchórzewski spotkał się z komisarzem ds. energii i klimatu Ariasem Canete. Tematem rozmowy była kwestia ustawy prądowej. Możemy jedynie domniemywać jak potoczyła się wymiana zdań pomiędzy oficjelami, ale najwyraźniej nie należała ona do najprzyjemniejszych ponieważ polski polityk błyskawicznie poinformował o konieczności nowelizacji przepisów rekompensujących odbiorcom podwyżkę cen prądu. Jako datę graniczną wyznaczono koniec marca. Taka zapowiedź nie korespondowała z dotychczasowym stanowiskiem Tchórzewskiego, który dawał opinii publicznej jasno do zrozumienia, że przegłosowanej pod koniec grudnia ustawy nie zamierza zmieniać.

Efektem spotkania ministra energii oraz komisarza ds. energii i klimatu jest jeszcze większy chaos aniżeli w przypadku prac nad rozwiązaniami legislacyjnymi zmierzającymi do zrekompensowania rosnących cen prądu pod koniec 2018 r. Resort Tchórzewskiego do dzisiaj nie wydał rozporządzenia do ustawy prądowej co pokazuje jak daleko będzie musiał ją znowelizować i jak kiepskie przepisy przegłosował w sejmie.

Odbiorcy puki co odczuwają większe ceny energii ponieważ dostawcy mają czas na wdrożenie nowych przepisów i zrekompensowanie podwyżek do końca pierwszego kwartału 2019 r. Jednocześnie spółki energetyczne wstrzymały z powodu niepewności legislacyjnej pozyskiwanie nowych klientów. Sytuacja jest naprawdę kryzysowa.

Według informacji Dziennika Gazety Prawnej „w piątek i środę przedstawiciele rządu mają tłumaczyć się Komisji Europejskiej z ustawy prądowej, która ma zostać znowelizowana w przyszłym tygodniu”. Sprawa nabiera więc tempa, jednak z powodu presji czasowej i rynkowej (sytuacja dostawców energii i jej odbiorców), tak jak w przypadku grudniowych przepisów, również teraz jakość legislacyjna przygotowywanych rozwiązań może pozostawiać wiele do życzenia. Odrębną kwestią jest to jak szybko do znowelizowanej ustawy pojawi się rozporządzenie? Datą graniczną wydaje się koniec marca br.

Z pewnością pewną pociechą dla ministra Krzysztofa Tchórzewskiego jest uspokojenie się sytuacji medialnej związanej z jego działaniami. Temat podwyżek cen prądu zszedł czasowo z czołówek gazet. Równie istotny wydaje się także kontekst polityczny. Partia rządząca znajduje się w defensywie w związku z kolejnymi aferami: zatrzymaniem Bartłomieja M., wynagrodzeniami w NBP i wyciekiem nagrań z Jarosławem Kaczyńskim. Czy w związku z tym minister energii może czuć się pewnie, a losy ustawy prądowej potoczą się zgodnie z jego planami? Nie jest to wcale takie pewne.

Narasta spór Tchórzewskiego z minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigą Emilewicz. Już wcześniej oba resorty toczyły walkę o kwestię norm węgla, smogu, a także podzieliły się kwestią odpowiedzi legislacyjnej na wzrosty cen energii (powstają dwie ustawy – osobna dla przemysłu energochłonnego i odrębna dla „Kowalskich”, mniejszych firm i samorządów).

Dziś wspomniana konfrontacja nabiera nowego wymiaru. W PiS pojawiły się duże obawy co do spoistości Zjednoczonej Prawicy, która będzie kluczowa dla wygrania wyborów parlamentarnych. Z tego powodu formacja Jarosława Gowina, partia Porozumienie, może uzyskać w najbliższym czasie nowe „nadania polityczne”. Czy będzie to Ministerstwo Energii?

To raczej mało prawdopodobne. Tchórzewski był członkiem Porozumienia Centrum – pierwszej formacji Jarosława Kaczyńskiego. Stąd mocna pozycja tego polityka. Niewykluczone jednak, że z pomocą premiera zostaną uszczuplone kompetencje resortu energii, albo wręcz dojdzie do jego rozparcelowania. Wszak Mateusz Morawiecki przejął niedawno od Tchórzewskiego nadzór nad spółkami paliwowymi. Kontynuacja tego procesu bardzo wzmocniłaby go politycznie i pozwoliła scementować sojusz z Jarosławem Gowinem.

Artykuł ukazał się pierwotnie na REO.

Fot. Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *