Import węgla za zeszły rok wyniesie około 1/3 krajowego wydobycia. Głównie rosyjskiego

Garść nagłówków medialnych, które aż proszą się o wspólne zestawienie i wyciągnięcie wniosków:

Cena węgla energetycznego przekroczyła 250 zł zł tonę. Ostatni raz paliwo dla elektrowni kosztowało tyle sześć lat temu – informuje Forsal.

16 milionów – tyle ton węgla dotarło do Polski do października 2018 roku. Oznacza to, że pobity został rekord z 2011 roku. Tak wynika z danych Eurostatu – informuje Parkiet.

Polskie kopalnie nie są w stanie pokryć zapotrzebowania, więc nawet kontrolowane przez państwo PGE i Tauron wykorzystują już wschodni surowiec – informuje Dziennik Gazeta Prawna.

Wnioski?

1) Mimo rekordowych cen węgla, a więc rekordowej opłacalności jego wydobycia, polskie spółki górnicze nie zaspokajają zapotrzebowania na ten surowiec. Restrukturyzacja sektora poniosła fiasko.
2) Warto podkreślić, że mówimy tu o najważniejszych klientach jakimi są spółki energetyczne i ciepłownicze. Chodzi więc o bezpieczeństwo energetyczne całego państwa, które jest zagrożone.
3) Równolegle do tego zjawiska rośnie import węgla, głównie z Rosji. Bije one wszelkie rekordy ponieważ dane Parkietu dotyczą okresu styczeń-październik 2018 r., a więc będzie to znacznie więcej niż 16 mln ton. Tym bardziej, że zgodnie z przepisami na czwarty kwartał roku przypadają największe skupy surowca przez elektrownie. W związku z tym niewykluczone, że import zbliży się do 18-20 mln ton.
4) Tymczasem w 2017 r. wydobycie krajowego węgla wyniosło 65,8 mln ton.
5) Wszystko wskazuje więc na to, że import węgla za zeszły rok wyniesie około 1/3 krajowego wydobycia.

Sytuacja jest zatrważająca.

Fot. me.gov.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *