Dla REO o nowym miksie energetycznym Polski

Zaprezentowany przez Ministerstwo Energii miks energetyczny należy oceniać bardzo krytycznie. Uspokaja on lobby węglowe w przededniu COP, ale nie odpowiada na wyzwania współczesności. Nowy kształt wytwarzania energii w naszym kraju nie wpisuje się w potencjał regionów i potrzeby gospodarcze takie jak konieczność kreowania nowych branż generujących innowacyjność i miejsca pracy.

Gdy po raz pierwszy pojawiły się informacje o tym, że kolejny COP odbędzie się w Katowicach żartowano, że protestujący w obronie węgla górnicy nie będą musieli wynajmować autobusów, którymi zwykle przyjeżdżają do Warszawy pod Ministerstwo Energii. Analizując miks energetyczny przedstawiony w nowej polityce energetycznej Polski można dojść do przekonania, że oficjele potraktowali tę historyjkę niezwykle poważnie. Dlaczego?

Strategiczny dokument w bardziej konkretnym, bo bliższym realizacji, horyzoncie 2030, ma za zadanie przede wszystkim uspokoić lobby węglowe. Tak należy bowiem interpretować zapisy o docelowych dla tej daty poziomach 21% OZE i 60% węgla w wytwarzaniu energii w naszym kraju oraz o przesunięciu budowy elektrowni jądrowej na czwartą dekadę XXI wieku. Jest to mój główny (choć nie jedyny) zarzut dla zaprezentowanej przez Ministerstwo Energii strategii, która przypomina raczej werbalizację doraźnych potrzeb politycznych resortu aniżeli busolę dla firm zaangażowanych w budowę polskiej energetyki (właściwie gospodarki).

Zresztą ministra Tchórzewskiego najwyraźniej zawiódł instynkt ponieważ tak naprawdę działania jego resortu są nielogiczne na niemal wszystkich płaszczyznach jakie można przeanalizować.

  • Przede wszystkim ukłon w stronę lobby węglowego w przededniu COP w Katowicach dostarczy przeciwnikom Ministerstwa Energii „medialnej amunicji”. Świadczy ono o niefrasobliwości polityka, który mógł przecież przedstawić strategię w innym terminie tak by nie psuć klimatu najważniejszej imprezy międzynarodowej jaką w tym roku będzie gościć Polska.
  • Ponadto Tchórzewski prezentując takie a nie inne założenia, według których ma się rozwijać nasza energetyka, a de facto gospodarka, nie wspiera interesów Śląska, ale producentów rosyjskiego węgla, którego eksport do naszego kraju osiągnął rekordowy poziom. Warto to sobie uświadomić.
  • Po trzecie kształt zaprezentowanego dokumentu strategicznego nie wpisuje się w interes gospodarczy Polski.

Nowy miks energetyczny zaprezentowany przez Ministerstwo Energii niedostateczne wykorzystuje lokalny potencjał Polski. Owszem mowa w nim o morskich farmach wiatrowych na północy kraju, gdzie są ku temu sprzyjające warunki. Nie ma jednak nic o geotermii, na którą można by postawić w wielu mniejszych miejscowościach naszego kraju (do ich ogrzania temperatura wody rzędu 60-70 stopni celsjusza jest wystarczająca w przeciwieństwie do dużych aglomeracji). Brak również szerszych wzmianek o biogazie, który można by wykorzystywać w tych regionach Polski gdzie ludzie muszą żyć z rolnictwa i nie ma szans na powstanie przemysłu.

Wizja Ministerstwa Energii w ogóle nie uwzględnia społecznej i cywilizacyjnej roli energetyki. Zaprezentowany miks (nie licząc oczywiście śląskiego węgla) nie wpasowuje nowych inwestycji w strukturę społeczną i gospodarczą kraju. Nie chodzi tu jedynie o wspomniane przeze mnie kwestie geotermii czy biogazu, ale szerzej po prostu budowy takich źródeł energii, które będą wartością dodaną dla naszej gospodarki.

Wspomniana w dokumencie resortu energii elektrownia atomowa przysłuży się raczej podupadłym firmom budowlanym wykonującym najprostsze zadania, podczas gdy legislacyjnie wyniszczane wiatraki można by przy odpowiednim poziomie inwestycji produkować w Polsce i eksportować za granicę w sensownym horyzoncie czasowym. Mniejsza już nawet z tym, ale w rządowej strategii zabrakło nie tylko wpasowania miksu w potrzeby gospodarcze kraju (generowanie innowacyjności i miejsc pracy), ale także prostych wyliczeń co się bardziej opłaca. Niedawna aukcja OZE pokazała przecież, że energia z wiatru ma najatrakcyjniejszą cenę, a wszelkie prognozy mówią o tym, że będzie wciąż tanieć.

Dalsza część komentarza na REO.

Fot. Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *