Coś się kończy coś się zaczyna. Po 6 latach rozstaję się z Grupą Defence24

 

Sześć lat to w dzisiejszych realiach zawodowych sporo czasu, a tyle właśnie przepracowałem w Grupie Defence24. To był fascynujący czas szlifowania warsztatu i zdobywania nowych umiejętności. Dziennikarz, redaktor naczelny, a więc menadżer zarządzający sporym zespołem ludzi, prezenter programu “telewizyjnego” (nadawanego przez Internet), moderator dużych konferencji oraz ich współorganizator, autor raportów na wewnętrzne potrzeby dużych spółek energetycznych, de facto dyrektor ds. kreatywnych wytyczający ścieżkę rozwoju portalu – to tylko kilka z ról, które przyszło mi pełnić w tym fantastycznym okresie.

Dumny jestem z osiągnięć własnych i zespołu, którym kierowałem, a było ich niemało – od stworzenia “od zera” poczytnego portalu o energetyce w warunkach ostrej konkurencji rynkowej po prowokację dziennikarską, o której pisały najważniejsze media krajowe (wykreowaliśmy wirtualnego eksperta Piotra Niewiechowicza doradzającego politykom, pozyskującego od nich informacje, a także publikującego w branżowych magazynach ekonomicznych).

Równie istotne dla mnie było poznanie uzdolnionych i życzliwych osób, z którymi na co dzień pracowałem, takich jak: Jakub Kajmowicz, Jakub Wiech, Krzysiek Nieczypor, Maciek Zaniewicz, Marcel Lesik, Adam Lelonek, Andrzej Kozłowski, Paweł Ziemnicki, Marta Rachwalska, Andrzej Hładij, Lidia Gibadło, Dominik Mikołajczyk, Sylwia Gliwa, Juliusz Sabak, Rafał Surdacki i wielu innych. Dzięki wam za wszystko! Sporo się od was nauczyłem i mam nadzieję, że i wy skorzystaliście z naszej relacji. Zawsze starałem się tworzyć obiektywne, niezależne dziennikarstwo specjalistyczne. Myślę, że to się udało czego najlepszym świadectwem są rzetelne teksty stawiające nieraz w trudnym położeniu komunikacyjnym naszych partnerów reklamowych. Było warto bo czytelnicy są najważniejsi!

Co teraz? Teraz czas na nowe wyzwania, ale też trochę związane ze starymi, bo pozostanę aktywnym komentatorem branży energetycznej. Niebawem wydam także swoją pierwszą książkę.

Do zobaczenia w nowych miejscach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *